-Nam ciebie również .A możne dołączysz do nas ... milo by nam było gościć ''głodnego wilka'' .-wszyscy się zaśmialiśmy, a basior w odpowiedzi jedynie kiwnął twierdząco głowa ... Wiec ruszyliśmy w stronę lasu gdzie upolowaliśmy sporego jelenia i zjedliśmy go .Po zjedzeniu zaczęliśmy rozmawiać .
-Im, możne pokarzesz Asesinowi terytorium naszej watahy ...-powiedziałam odwracając się do mojej córki .
-Nie mam czasu ... już umówiłam się z Chalie'm i nie mogę ... Musze iść pappa .-powiedziała odwracając się .
-Czekaj.-powiedziałam i Ima się odwróciła .-A możne poprosisz jakąś waderę żeby oprowadziła As .
-No okej, myślę ze Charlotte chętnie to zrobi .-wadera uśmiechnęła się życzliwie do As'a i ruszyła w kierunku miejsca gdzie omówiła się ze swym partnerem Charlie'm .
-As ...-dodała .-Mów do niej Charli bo nie lubi z byt swojego pełnego imienia .
-Dobra .-basior zaśmiał się .
Po krótkiej chwili zjawiła się Charlotte mówiąc ze przysyła ja Ima ... Była jak zawsze słodka i urocza... cala Charli .
Oboje ruszyli w stronę wodospadu który był pierwszy na liście wycieczki .
<<Asesino??>>
piątek, 30 sierpnia 2013
środa, 28 sierpnia 2013
Od Color lifa- Jak się tu znalazłem.
Gdy tylko się urodziłem rodzice mnie porzucili. Ze względu na wygląd.
Wychował mnie łoś imieniem Dzium-dzio. Był szalony, roztrzepany ale i mądry. Tak, tak. Czasem miał przebłyski inteligencji. Dzięki niemu poznałem swoje moce. Razem z nim gdy miałem 3 lata wróciłem do domu. Pozabijałem rodzinę z bicza tęczy. Tak tęczy. Ale ja nie kucyk MLP! Potem wracałem z łosiem kiedy nagle wpadłem pot koła samochodu. Byłem rozjechany na jezdni. Wstałem i popatrzyłem na łapy. Jakimś cudem przywróciłem się do życia. - Jesteś mój mały gotów alby żyć samotnie. Ja ci nie jestem potrzebny.- Odparł Dzium-dzio i odszedł w las. Poczułem się samotny. Po roku poszukiwań i gonitwie za szaleństwem. Spotkałem waderę. Była fioletowa. - Witaj jestem Glimmer. A ty? - Jestem Life. Color Life. - Spoko. Może chcesz dołączyć do watahy? - Ja?! Nie. Szukam jakiejś przygody. W której będzie wadera tak szalona jak ja. Potem będziemy razem. I na końcu będe miał swoje małe słodkie.... - Szczeniaki.- Dokończyła Glimmer. - Nie. ciasteczka! Tony ciasteczek po napadzie na ludzi! - Aha....no jak zmienisz zdanie to zapraszamy. - A u was są jakieś ładne wadery?- Spytałem - No tak. Tony pięknych. - A to idę z tobą. Glimmer przedstawiła mi watahę. Pokazała okolice i na końcu dała jaskinię. - Tylko się nie wygłupiaj i bądź spokojny. - Ta jest alfo!- Odparłem. |
|
wtorek, 27 sierpnia 2013
od Liama
Po pożarze w watasze
musiałem ją opuścić.Długo szukałem nowej i dopiero po kilku miesiącach
udało mi się jakąś znaleźć. Nad jeziorem spotkałem Waderę. Zaprowadziła
mnie on do Alf. Przyjęli mnie do watahy bardzo ochoczo. Zadowolony
postanowiłem trochę pozwiedzać tereny nowej watahy.Byłem już na
plaży,przy jeziorze i wodospadzie. Teraz znajduję się na łące.Wiatr
lekko wiejąc unosi opadłe liście drzew.Usłyszałem za sobą
kroki.Odwróciłem głowę i moim oczom ukazała się Wadera.
- Witaj.Jestem Liam, a ty? - zapytałem odwracając się cały w jej stronę
- Sophie ,należysz do watahy?-zapytała
- Tak
- Aha,miło mi cię poznać
- Mnie ciebie również. Może przeszłabyś się ze mną po terenach?-zaproponowałem
- Em...
- Odmawiasz?
- Nie,nie.Chętnie się z tobą przejdę...
- To świetnie! Więc chodźmy - powiedziałem uśmiechając się. Nagle z za krzaków wyskoczyła kolejna wadera, Alfa Glimmer.
OD Asesina
Moja historia nie jest zbyt przyjemna dlatego nie dziele się nią z byle
kim. Od jakiegoś czasu chodzę po bardzo urodziwych terenach. Są one
bogate w rzadkie kwiaty itp. jednak najbardziej podoba mi się to, że
czuję tutaj intensywny zapach wilków. Szukam ich już z kilka dni, ale
nadal na żadnego nie trawiłem. Zrezygnowany i głodny postanowiłem
zapolować. Jak na zawołanie kilka metrów przede mną wyskoczył młody
zając. Naprężyłem wszystkie mięśnie i ruszyłem biegiem za nim.
Goniłem go i goniłem jednak on wywiózł mnie w pole. Nim zdążyłem go chwycić wskoczył do jakiejś nory. Zirytowany cicho klnąłem pod nosem. Podniosłem łeb, rozejrzałem się... Byłem na jakiejś łące wyglądała ona tak:

Na nieszczęście lub szczęście nie byłem tam sam, przy granicach, gdzie zaczynał się las stały dwie urodziwe wadery. Jedna większa z wyglądu bardziej dojrzała fioletowa i obok mniejsza, dumnej postawy brązowa. Niepewnym krokiem zacząłem się wycofywać, ale wtedy ta brązowa spojrzała w moim kierunku. Chwilę stała i wpatrywała się we mnie, lecz po chwili obie sprintem do mnie dotarły.
- Kim jesteś? - spytała łagodnym tonem fioletowa.
- Głodnym wilkiem. - mruknąłem.
- Hihi... - zaśmiała się cicho brązowa.
- Do jakiej należysz watahy? - kontynuowała fioletowa xd
- Do żadnej. Jestem samotnym, głodnym wilkiem. - odparłem. - A wy? Kim jesteście?
- Nazywam się Glimmer, samica alfa Watahy wilków ze wschodu, a to moja córka Imala.
- Cześć. - powiedziała melodycznym głosem.
- Miło mi Was poznać. - odparłem.
<Glimmer?>
Goniłem go i goniłem jednak on wywiózł mnie w pole. Nim zdążyłem go chwycić wskoczył do jakiejś nory. Zirytowany cicho klnąłem pod nosem. Podniosłem łeb, rozejrzałem się... Byłem na jakiejś łące wyglądała ona tak:
Na nieszczęście lub szczęście nie byłem tam sam, przy granicach, gdzie zaczynał się las stały dwie urodziwe wadery. Jedna większa z wyglądu bardziej dojrzała fioletowa i obok mniejsza, dumnej postawy brązowa. Niepewnym krokiem zacząłem się wycofywać, ale wtedy ta brązowa spojrzała w moim kierunku. Chwilę stała i wpatrywała się we mnie, lecz po chwili obie sprintem do mnie dotarły.
- Kim jesteś? - spytała łagodnym tonem fioletowa.
- Głodnym wilkiem. - mruknąłem.
- Hihi... - zaśmiała się cicho brązowa.
- Do jakiej należysz watahy? - kontynuowała fioletowa xd
- Do żadnej. Jestem samotnym, głodnym wilkiem. - odparłem. - A wy? Kim jesteście?
- Nazywam się Glimmer, samica alfa Watahy wilków ze wschodu, a to moja córka Imala.
- Cześć. - powiedziała melodycznym głosem.
- Miło mi Was poznać. - odparłem.
<Glimmer?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)